Przyspieszyć rozwój – akceleratory biznesu dla start-upów

Przyspieszyć rozwój – akceleratory biznesu dla start-upów web.gov.pl

Krajobraz polskiego ekosystemu start-upowego ulega nieustającym przeobrażeniom, głównie za sprawą nowych trendów przybywających do nas zza oceanu. Jednym z takich dobrych wzorców są akceleratory biznesu.

W Polsce dopiero zaczynają się rozwijać, za to w USA, Wielkiej Brytanii czy Izraelu funkcjonują od dawna i pomagają rozkwitać wielu interesującym projektom.

Akceleratory to instytucje oferujące programy wsparcia dla początkujących firm lub nawet pojedynczych osób posiadających perspektywiczny pomysł na biznes. Ich działania koncentrują się na wnikliwej analizie założeń biznesowych produktu lub usługi, a następnie mentoringu. Organizowane są przeważnie w formie warsztatów oraz sesji szkoleniowych, w toku których uczestnicy wspólnie zastanawiają się nad silnymi i słabymi stronami prezentowanych koncepcji i uczą się podstaw działalności gospodarczej.

Jedną z najistotniejszych funkcji akceleratora jest finansowanie przedsięwzięć w ramach kapitału zalążkowego. Wartość dofinansowania jest bardzo zróżnicowana, ale w największych i najbardziej prestiżowych akceleratorach w USA i Wielkiej Brytanii start-upy mogą liczyć na kwoty kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy dolarów lub funtów (zwykle 20-50 tys., podczas gdy Techstars oferuje nawet blisko 120 tys.) z możliwością pozyskania dalszych środków od powiązanych z danym akceleratorem funduszy venture capital. Inwestowanie kapitału zalążkowego wiąże się z przejęciem kilkuprocentowych udziałów firmy (zwykle od 4-10 procent).

Akceleratory: turbo doładowanie dla startupów

Akceleratory oferują unikalną wartość, ponieważ dostarczają eksperckiej wiedzy ze strony doświadczonych i uznanych specjalistów, a także dają możliwość weryfikacji pomysłów przez pozostałych uczestników warsztatów. Udział w programie pomaga przekuć koncepcję w konkretny model biznesowy odpowiadający rzeczywistym zapotrzebowaniom rynku. Uczestnicy programów akceleracyjnych mogą też rozwijać swoje kompetencje zawodowe z obszarów zarządzania projektami, przedsiębiorstwem, zagadnień technologicznych i umiejętności technicznych, marketingu. Niejednokrotnie podczas warsztatów przedsiębiorcy odkrywają, że istnieją aspekty w projekcie, o których dotąd nie pomyśleli, lub takie, których organizacja i modelowanie wymaga zmiany w celu osiągnięcia większej efektywności. Często zdarza się, że firmy wykonują pivot, czyli modyfikują założenia lub nawet wykonują zupełny zwrot w swoim biznesie, aby właściwie wykorzystać jego potencjał. Program akceleracyjny stanowi swego rodzaju szkołę biznesową, w której adepci praktykują bezpośrednio na swoim start-upie. Mentorzy zachęcają do wytężonej pracy delegując zadania czy wyznaczając kamienie milowe, pomagając przez to rozwinąć odpowiednie umiejętności niezbędne w realizacji postawionych celów. Kolejnym atutem udziału w programach akceleracyjnych jest networking, w ramach którego przedsiębiorcy mogą wymienić się wiedzą z innymi start-upowcami, którzy pochodzą z rozmaitych środowisk i posiadają różne doświadczenie. To także okazja do nawiązania relacji z osobami, które mogą stać się współwłaścicielem, partnerem biznesowym, inwestorem lub współtwórcą projektu. W zależności od typu przedsięwzięcia mogą być również potencjalnymi klientami, którzy w tej wstępnej fazie pomogą przetestować produkt lub usługę. Formuła warsztatów pozwala wykorzystać potencjał osobowy uczestników do prowadzenia testów marketingowych, czy betatestów produktu.

Dobre praktyki z Zachodu

Akceleracja jako model wsparcia początkujących firm istnieje od 2005 roku. Jednym z najstarszych i największych akceleratorów na świecie jest pochodzący z Doliny Krzemowej Y Combinator, który może pochwalić się bogatym portfolio projektów o wartości rynkowej sięgającej kilkudziesięciu miliardów dolarów (m.in. Dropbox, Reddit, Airbnb, 280 North, Heroku, Zecter czy Cloudkick). Do czołówki najbardziej efektywnych graczy zalicza się też TechStars, chwalący się wysoką skutecznością w pozyskiwaniu funduszy venture capital dla swoich wychowanków (ponad 80 procentom start-upów udaje się pozyskać kapitał po przejściu programu i jest to średnio ponad 2 mln dolarów), do których zaliczają się topowe projekty, m.in.: SendGrid, Occipital, Orbotix, CrowdTwist czy OnSwipe. Silną pozycję zajmuje też DreamIt Ventures posiadający biuro również w Izraelu, w którego programie wyrosła znana platforma mobilna SCVNGR. Innym słynnym akceleratorem jest LaunchPad LA, wspierający m.in. GumGum, MovieClips, GameSalad czy Sometrics, który w 2012 otrzymał od American Express 30 mln dolarów.

Podobne artykuły:

Działalność akceleratorów coraz wydatniej kształtuje również brytyjski ekosystem. Warto wymienić londyński Seedcamp oferujący trzymiesięczny program dla wybranych start-upów i dofinansowujący najlepsze projekty kapitałem zalążkowym wartości 25-250 tys. funtów w zamian za 5-10 procent udziałów. Najbardziej znane firmy w stajni londyńskiego akceleratora to: eMoov, MailCloud, Gaming Live TV, Wordy czy Minubo. Znaczącą rolę odgrywa również Oxygen Accelerator oferujący także usługi z obszaru inkubacji. Wśród najbardziej znanych projektów Oxygen wymienić można iGBL, PhotoPitch i Baacco.

Inkubatory i akceleratory: na czym polega różnica?

Na naszym rodzimym gruncie akceleratory wyrosły głównie z inkubatorów przedsiębiorczości i chociaż wciąż mają z nimi wiele wspólnego, to istnieją elementy, które znacząco je od siebie różnią. Inkubatory dostarczają przedsiębiorcom przede wszystkim środków i zaplecza do prowadzenia biznesu, a więc przestrzeń biurową, usługę sekretariatu, wirtualny adres, sale konferencyjne, usługi księgowości i inne, ale nie zapewniają merytorycznego oraz finansowego wsparcia w rozwoju przedsiębiorstwa. Rolę tę spełniają akceleratory, które umownie można określić wyższym poziomem inkubacji biznesu. Ze względu na warsztatowy charakter w programach uczestniczyć mogą zwykle niewielkie zespoły. Przed przystąpieniem do warsztatów przeprowadzana jest selekcja firm, podczas której weryfikowany jest potencjał osób, perspektywiczność kapitałowa pomysłu i motywacja jego twórców. W związku z tym, że w Polsce tego typu instytucje funkcjonują od bardzo niedawna, selekcja uczestników ma prosty charakter. Inaczej wygląda sytuacja w USA, gdzie chętnych jest zwykle tak dużo, że rekrutacja do programów przypomina telewizyjne talent show. Młodzi ludzie znają wartość uczestniczenia w tego typu przedsięwzięciu i są w stanie zrobić naprawdę wiele, aby wywrzeć dobre wrażenie i uzyskać możliwość popracowania nad własnym projektem wśród znakomitych fachowców i start-upowych entuzjastów.

Koncerny akcelerują polskie start-upy

Korzyści płynące z wielopłaszczyznowego wsparcia rozwoju młodych firm na polskim gruncie dostrzegli rynkowi giganci, którzy stworzyli własne akceleratory. Do takich należą Orange Fab i Inkubator Przedsiębiorczości Idea Bank. Korzystając z doświadczeń w USA i Francji Orange uruchomiło program dla małych i średnich firm, które w ciągu 12 tygodni pracują nad swoimi projektami w otoczeniu mentorów, głównie przedstawicieli telekomu z różnych krajów, aby finalnie zaprezentować swoje pomysły inwestorom podczas demo day. Rozwiązania, które będą przedstawiały największą dojrzałość biznesową i korelację z aktualnymi oczekiwaniami rynkowymi koncernu, otrzymają szansę dalszego rozwoju, dzięki kolejnej puli finansowania oraz wsparcia merytorycznego. Uczestnicy etapu finałowego mogą otrzymać kapitał początkowy w wysokości do 40 tys. zł. Telekom proponuje start-upom rozmaite warianty współpracy m.in. włączenie oferty produktowej do oferty Orange, wykupienie licencji rozwiązania będącego przedmiotem warsztatów, udział kapitałowy lub inwestycja w modelu revenue sharing. Po pierwszej edycji Orange Fab trzy start-upy podjęły współpracę z gigantem: Sesame+, Wizyta.pl, Publish so simply. Druga edycja rozpocznie się już w marcu 2015.

Program Idea Banku to kolejny pomysł wsparcia początkujących biznesów, którego formuła ewoluowała od działalności inkubacyjnej do akceleracyjnej. W ciągu 2 lat działalności skorzystało z niego ponad 60 przedsiębiorstw. Aktualnie Idea Bank inwestuje czas i pieniądze w start-upy zweryfikowane przez rynek, posiadające przynamniej pół miliona przychodu rocznego i zdolność przynajmniej okresowego generowania zysku. Ważnym elementem jest relatywnie wysoka marżowość produktu lub usługi, ponieważ akcelerator udziela wsparcia z oczekiwaniem zwrotu z inwestycji na określonym poziomie.

Podobne artykuły:

– Otwieramy się na firmy, które już coś osiągnęły, ale czują, że to nie jest szczyt ich możliwości. Widzą potencjał do dalszego rozwoju, ale brakuje im albo kompetencji, żeby wskoczyć poziom wyżej, albo środków rzędu 0,5–1,5 mln złotych. W tym sensie bardziej niż inkubatorem stajemy się akceleratorem. Cel jest taki, aby z naszą pomocą firmy mogły wyrastać na lokalnych czempionów – twierdzi Paweł Szydziak, manager w Inkubatorze Przedsiębiorczości Idea Banku.

Uczestnicy programu mogą otrzymać dofinansowanie w wysokości maksymalnie 750 tys. zł. Co istotne, Idea Bank nie inwestuje wyłącznie w innowację i nowe technologie, ale wspiera rozwój projektów z wielu różnych branż, oferując możliwości edukacji w Akademii Biznesu i korzystania z wiedzy mentorów. Ponadto zapewnia uczestnikom usługi w zakresie inkubacji.

Dwa w jednym, czyli inkubator 2.0

Synergię kompetencji inkubatora i akceleratora widać wyraźnie w działalności Business Link, utworzonego przez Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości. Organizacja posiada 10 lokalizacji w największych miastach Polski, a swoim podopiecznym oferuje szeroki wachlarz usług (powierzchnie biurowe do pracy, wirtualny adres, porady prawne, prowadzenie sekretariatu, etc.) oraz ponad 2500 wydarzeń rocznie związanych ze szkoleniami, warsztatami i sesjami networkingowymi.

– Business Link to płaszczyzna, na której kreatywność łączy się z innowacyjnością. Młodzi przedsiębiorcy otrzymują ekwipunek w postaci wiedzy i kontaktów umożliwiających doskonalenie swoich projektów. Skupiamy się na tym, żeby stworzyć w Szczecinie społeczność ludzi chcących zmienić obraz przedsiębiorczej mapy Polski – powiedział Konrad Gaweł, manager Business Link Szczecin.

Podobne artykuły:

Aktualna społeczność start-upów w Business Link liczy 500 firm, a każda z nich może poza zapleczem technicznym korzystać z mentoringów biznesowych, a także otrzymać finansowanie (sieć Business Link związana jest z funduszem AIP Seed Capital). Najbardziej utalentowane zespoły przedsiębiorców otrzymują szansę rozwoju pod okiem doświadczonych doradców z Doliny Krzemowej w trakcie trzytygodniowych warsztatów READY to GO. Ostatni taki konkurs (w październiku 2014) wygrał szczeciński start-up Tidio. Business Link organizuje cyklicznie event Business Mixer, w toku którego młode firmy przedstawiają swoje pomysły ekspertom i prezesom międzynarodowych firm.

Akcelerator Deutsche Telekom pomaga start-upom nad Wisłą

Jak się okazuje, Orange nie jest jedynym telekomem, który inwestuje w rozwój innowacyjnych firm w Polsce. Od 2013 roku prosperuje w Krakowie Hub:raum – inkubator i akcelerator T-Mobile. Nadrzędnym celem jego działalności jest wsparcie (techniczne, eksperckie i kapitałowe) młodych przedsiębiorstw z Europy Środkowo-Wschodniej. Akcelerator umożliwia start-upom także dostęp do zasobów Deutsche Telekom (marketing, infrastruktura, bazy klientów), dzięki czemu realnie wpływa na zwiększenie zasięgu działania młodych firm i dotarcia ze swoimi projektami do szerokiej grupy docelowej. Hub:Raum posiada obecnie lokalizacje również w Berlinie i Tel Awiwie. W ramach WARP Accelerator Kraków oferuje firmom 8-dniowy program, pozwalający zweryfikować założenia projektu i uwydatnić jego mocne strony w toku konsultacji z ekspertami. Przedsiębiorcy uczestniczą w seriach inspirujących i kształcących wykładów, networkingu, do swojej dyspozycji mają zaplecze biurowo-techniczne, a najciekawszy projekt może otrzymać nagrodę w wysokości 5 tys. euro. Ponadto możliwe jest pozyskanie kapitału od potencjalnych inwestorów, co stanowi szczególnie łakomy kąsek zważywszy na krótki czas trwania programu. Misją Hub:raum jest szerzenie postawy przedsiębiorczej wśród młodych ludzi i wyciąganie pomocnej dłoni dla firm działających w branży nowych technologii w obszarze B2C i B2B.

Podobne artykuły:

– Przygotowanie do roli przedsiębiorcy młodych ludzi wciąż nie jest na najwyższym poziomie. Uczelnie nie kładą nacisku na edukowanie w zakresie prowadzenia własnego biznesu. Osoba, która decyduje się na firmę sama szuka wiedzy – w internecie, na szkoleniach, w inkubatorach przedsiębiorczości. Faktem jest, że dziś dostęp do takiej wiedzy jest łatwiejszy, przez co łatwiej zacząć, ale sukcesem jest dopiero utrzymanie się na rynku. Młodym ludziom brakuje wiedzy biznesowej, która pomogłaby skomercjalizować ich technologię – bywa, że zespół pracuje nad jakimś projektem, ale nie wie dokładnie po co to robi, czy ta technologia ma zastosowanie na rynku. Brak analizy potrzeb rynku jest na pewno problemem. Udział w naszym programie pozwala młodym ludziom zwiększyć szansę na osiągnięcie sukcesu w prowadzeniu swojego biznesu – stwierdził Jakub Probola, dyrektor Hub:raum Kraków.

Founder Institute: Szansa na własny biznes dla pracowników etatowych

Ciekawym pomysłem na działania akceleracyjne w Polsce wykazał się amerykański Founder Institute, który w lipcu 2013 zawitał do Warszawy. Podczas 4 miesięcy pracy pod okiem osiemnastu mentorów powstało 5 firm, które rozpoczęły działalność na rynku. Founder Institute zlokalizowany w Dolinie Krzemowej to jeden z największych akceleratorów na świecie, który jest aktywny w 26 krajach. Program ukończyło już ponad 800 firm. Warszawska edycja skierowana była zarówno do prosperujących już przedsiębiorstw, jak i do osób planujących dopiero podjęcie własnej działalności. W każdym przypadku kluczowym aspektem był kreatywny, innowacyjny pomysł z branży technologicznej przejawiający szansę komercyjnego powodzenia. Oferta była szczególnie dedykowana osobom z pomysłem, które nie mogą pozwolić sobie na rezygnację z etatu do czasu rozpoczęcia nowej działalności, dlatego warsztaty i zajęcia odbywały się w godzinach wieczornych.

Wiele programów, jeden cel – Misja Kalifornia

Pośród aktywnych akceleratorów biznesu warto jeszcze wymienić przedsięwzięcia organizowane przez Innovation Nest, funduszu utworzonego przez Piotra Wilama, twórcy portalu Onet.pl. Od początku swej działalności mocno koncentruje się na wsparciu nie tylko finansowym, ale też merytorycznym. W ramach akceleracyjnej aktywności przygotowywane są interesujące programy, dzięki którym najciekawsze projekty mogą liczyć na finansowanie o wartości 25 tys. dolarów w zamian za 8 procent udziałów w firmie. Dzięki szerokim kontaktom w Dolinie Krzemowej fundusz umożliwia najbardziej obiecującym przedsiębiorcom wyjazd na kilkutygodniowe warsztaty, w trakcie których mają oni szansę poznać wpływowych managerów, mentorów i potencjalnych inwestorów. Po powrocie, eksperci akceleratora przez 3 miesiące służą przedsiębiorcom wsparciem doradczym w przygotowaniu MVP (Minimum Viable Product - stworzenie produktu wyposażonego tylko w te cechy, które zapewniają dostarczenie głównej korzyści / obietnicy start-upu), a potem w rozwoju i ostatecznym uruchomieniu projektu. W kontekście edukacji start-upowców na uwagę zasługuje szkoła przedsiębiorczości – Spin School. To ciekawy projekt, w ramach którego Innovation Nest szkoli podczas dwudniowych warsztatów obecnych i przyszłych przedsiębiorców w oparciu o metodykę Customer Development. W toku intensywnego kursu uczestnicy nabywają umiejętności modelowania biznesowego, testują i weryfikują swoje projekty korzystając przy tym z cennego mentoringu. Warsztaty prowadzone są na różnych poziomach w zależności od doświadczenia aplikujących przedsiębiorców.

Podobne artykuły:

Akceleratory biznesu stają się coraz bardziej aktywnymi instytucjami wspierającymi nowo powstające i funkcjonujące już start-upy w Polsce. Stanowią skuteczną alternatywę dla działalności inkubatorów i funduszy zalążkowych, których rolą jest głównie rozdysponowanie środków unijnych. Akceleratory nie tylko łączą funkcje tych dwóch organów, ale oferują transfer wiedzy, wyposażają przedsiębiorców w niezbędne umiejętności oraz ułatwiają kontakty z inwestorami, nierzadko z zagranicznych, bardziej rozwiniętych rynków. Ich znaczenie w kształtowaniu się ekosystemu start-upowego z pewnością będzie wzrastać w najbliższych latach przyczyniając się do zwiększenia jakości biznesowej polskich przedsiębiorstw.

Artykuł pochodzi z serwisu web.gov.pl

Platforma Wspieramy e-Biznes Tomasz Gutkowski