Nie było żadnego ultimatum. Rosja gotowa do rozmów

Nie było żadnego ultimatum. Rosja gotowa do rozmów rosmintrud.ru

Władimir Putin jasno pokazał, że nie wypuści Ukrainy ze strefy wpływów Rosji. Nawet kosztem rozpętania wojny. Na Ukrainie mobilizacja. Świat protestuje. Czy na naszych oczach rozpoczyna się wojna i podział Ukrainy?

4 marca - 7:43 - Radosław Sikorski: nie było żadnego ultimatum

Jak powiedział Radosław Sikorski, Rosja nie wystosowała żadnego oficjalnego ultimatum dla Ukrainy. Wczoraj w godzinach wieczornych w mediach opublikowano informację, że Dowódca Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej Aleksandr Bitko postawił ukraińskim żołnierzom ultimatum - mieli oni do godzin porannych 4 marca opuścić posterunki. Jeszcze wczoraj strona rosyjska polemizowała z tym stanowiskiem.

Podobne artykuły:

Jak poinformował rzecznik Pentagonu: USA wstrzymują wszelką współpracę militarną z Rosją. Oznacza to, że odwołano wspólne ćwiczenia, a kontakty amerykańskich wojskowych z rosyjskimi są wstrzymane.

Prezydent Rosji, Władimir Putin wydał rozkaz zakończenie ćwiczeń wojskowych prowadzonych w europejskiej części Rosji. W manewrach uczestniczyło 150 tys. żołnierzy, 90 samolotów, ponad 120 śmigłowców, 880 czołgów i 80 okrętów - podał TVN24.

Z informacji przekazanych przez Ria-Nowosti wynika, że Rosja jest gotowa do rozmów i znalezienia wyjścia z kryzysu ukraińskiego, ale pod pewnymi warunkami.

Chodzi o realizację porozumienia z 21 lutego, podpisanego przez ministra spraw zagranicznych Polski, Niemiec z byłym prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem. W rozmowy mają być zaangażowane wszystkie siły polityczne Ukrainy.

3 marca - 19:10 - Ultimatum dla ukraińskich oddziałów na Krymie

Dowódca Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej Aleksandr Bitko postawił ukraińskim żołnierzom ultimatum - około godziny 16:30 powiedział agencji Interfax-Ukraina przedstawiciel ukraińskiego Ministerstwa Obrony. "Jeśli do godziny 5 dnia jutrzejszego nie poddadzą się, rozpocznie się rzeczywisty szturm pododdziałów i jednostek sił zbrojnych Ukrainy na całym Krymie" - powiedział przedstawiciel resortu.

Rosja może planować dalsze wtargnięcia na terytorium Ukrainy, o czym świadczy m.in. koncentracja sprzętu wojskowego na granicy z obwodami charkowskim, ługańskim i donieckim - oświadczył rzecznik MSZ Ukrainy Ewhen Perebyjnis.

Jednak komunikaty, które płyną ze strony rosyjskiej, są w sprawie ulitimatum sprzeczne. W kolejnym komunikacie dla Interfax-Ukraina przedstawiciel sztabu Floty Czarnomorskiej, doniesienia o kroczeniu wojsk "kompletną bzdurą".

3 marca 15:20 - Projekt aneksji Krymu w rosyjskiej Dumie

W rosyjskiej Dumie złożony został projekt ustawy dotyczący aneksji Krymu – podała Ukraińska Prawda. Projekt został zgłoszony 28 lutego. Umożliwia "przyjęcie do Federacji Rosyjskiej jako nowego podmiotu państwa obcego w celu ochrony obywateli".

3 marca 13:16 - Rosyjskie myśliwce naruszyły przestrzeń powietrzną Ukrainy

Jak podało ukraińskie ministerstwo obrony, rosyjskie myśliwce SU-27 dwukrotnie naruszyły ukraińską przestrzeń powietrzną nad Morzem Czarnym w okolicach Krasnodaru. W odpowiedzi Ukraina wysłała parę dyżurną w samolotach SU-27 i zapobiegła "prowokacyjnym akcjom".

Jak podała PAP, nieumundurowani żołnierze (prawdopodobnie rosyjscy) otoczyli kilka posterunków woskowych i zażądali oddania broni. Część sił ukraińskich odmówiła. Strzały jednak nie padły.

3 marca 12:30 - Prezydent: Rolą Polski wskazywanie, że Rosja łamie prawo międzynarodowe

Rolą Polski jest konsekwentne wskazywanie na złamanie wielu norm prawa międzynarodowego przez Rosję, jeśli chodzi o Krym - oświadczył Prezydent RP po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które dotyczyło polskiego stanowiska wobec narastającego kryzysu rosyjsko-ukraińskiego.

- Polska jest krajem bezpiecznym – zapewnił Bronisław Komorowski na poniedziałkowym briefingu, dodając, że kryzys na Wschodzie nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla Polski, lecz zagrożenie dla ładu międzynarodowego.

Zaznaczył też, że w niedzielnej rozmowie telefonicznej prezydent USA Barack Obama jednoznacznie złożył deklarację o pełnych gwarancjach bezpieczeństwa dla Polski w imieniu USA i NATO.

- W czasie wczorajszej rozmowy z prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama złożył bardzo jednoznaczną deklarację - wiedząc o tym, że Polska jest nie tylko sąsiadem Ukrainy, ale i Rosji - o pełnych gwarancjach bezpieczeństwa Polski; złożył ją zarówno w imieniu NATO, jak i USA – powiedział Bronisław Komorowski. - To jest dla nas ważne, ale nie pomniejsza rangi problemu, jakim są możliwe ugruntowane złe praktyki w naszym sąsiedztwie, w obszarze dla nas ważnym z punktu widzenia bezpieczeństwa regionu – dodał.

3 marca 10:20 - Niemcy: Rosja zgodziła się na komisję dialogu rosyjsko-ukraińskiego

Jak powiedział rzecznik niemieckiego rządu Georg Streiter prezydent Władimir Putin zgodził się na powołanie międzynarodowej grupy kontaktowej, której kierownictwo obejmie Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Jej zadaniem będzie podjęcie rosyjsko-ukraińskiego dialogu politycznego.

Bank centralny Rosji podejmie interwencję na rynku w celu wsparcia rubla – zapowiedział wiceminister ds. rozwoju gospodarczego Rosji Andriej Klepacz.

3 marca 7:40 - USA i Wielka Brytania ostrzegają Putina

Rosja poniesie „istotne koszty” jeśli nie zmieni swojego stanowiska wobec Ukrainy – taką deklarację podczas rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem złożyli premier Wielkiej Brytanii David Cameron i prezydent USA Barack Obama.

Podjęte przez Rosję działania potępił również Sojusz Północnoatlantycki i grupa G7. Grupa G7 zawiesiła również przygotowania do czerwcowego szczytu G8 w Soczi.

Podobne artykuły:

3 marca 6:45 - Napastnicy otoczyli wojsko ukraińskie w Kerczu

W nadmorskim mieście Kerczu, w pobliżu granicy z Rosją, ukraińskie obiekty wojskowe zostały w w nocy z 2 na 3 marca otoczone nieumundurowanych żołnierzy. Napastnicy zażądali dostępu do składów broni i składów amunicji.

Ukraina, Kercz nf.pl

Obecnie trwają rozmowy między siłami ukraińskimi a napastnikami.


Andrij Parubij, komendant Majdanu i koordynator Samoobrony Majdanu, obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony w rządzie Arsenija Jaceniuka, wygłosił oświadczenie po tajnym posiedzeniu Rady Najwyższej Ukrainy. Oto jego treść tłumaczona na żywo z ukraińskiego:

"Decyzją od 1 marca 2014 r., wychodząc z konieczności ochrony interesów i integralności terytorialnej Ukrainy, w związku z naruszeniem przez stronę rosyjską memorandum budapeszteńskiego i umowy o zasadach przebywania Floty Czarnomorskiej na terytorium Ukrainy i w związku ze zgodą Rady Federacji Rosyjskiej na wejście wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy, Rada Najwyższa postanawia:

  • Punkt 1: Naczelnik sztabu generalnego i inni dowódcy powinni doprowadzić do pełnej gotowości bojowej wszystkie jednostki [armii] zgodnie z planami przygotowania do działalności bojowej.
  • Punkt 2: tajny.
  • Punkt 3: Ministerstwo Obrony powinno przeprowadzić spotkania szkoleniowe z żołnierzami w zakresie określonym przez sztab generalny. Prosimy wszystkie osoby, wyznaczone przez MSW, o przybycie na miejsce wyznaczone przez lokalne Wojskowe Komendy Uzupełnień (w praktyce oznacza to, że oprócz armii zawodowej, której gotowość bojową właśnie ogłoszono, Ukraina uruchamia pobór rekrutów - nie muszą oni jednak trafić na ewentualny front).
  • Punkt 4: Rząd powinien wydzielić natychmiast niezbędne środki potrzebne do zapewnienia integralności terytorialnej i suwerenności i nietykalności granic Ukrainy.
  • Punkt 5: MSZ Ukrainy powinno zwrócić się do innych państw - sygnatariuszy memorandum budapeszteńskiego i USA z apelem o zapewnienie bezpieczeństwa Ukrainy.
  • Punkt 6: MSW powinno zapewnić ochronę obiektów energetycznych i infrastruktury krytycznej
  • Punkt 7: Należy powołać sztab operacyjny ds. reakcji na sytuację na Krymie.

- Jesteśmy u progu katastrofy - Arsenij Jaceniuk. Premier Ukrainy zaapelował do Władimira Putina, by wycofał swoje wojska z Ukrainy.

"To właściwie deklaracja wojny z moim krajem. Żądamy, by Władimir Putin wycofał swoje wojska [z Ukrainy] i przestrzegał dwustronnych umów międzynarodowych. Jeśli chce być prezydentem, który zaczął wojnę między dwoma zaprzyjaźnionymi krajami, to jest o włos od osiągnięcia tego".

Dochodzi już do pierwszych incydentów. W Sewastopolu rosyjscy żołnierze opanowali dywizjon rakietowy sił powietrznych Ukrainy i rozbroili stacjonujące tam ukraińskie jednostki - podał TVN24. Ukraina wycofała okręty straży przybrzeżnej z dwóch portów na Krymie.

Premier Donald Tusk o ukraińskim kryzysie

Jaceniuk podkreślił, że Rosja nie miała i nie ma usprawiedliwienia dla ewentualnej agresji na Ukrainę. Zapewnił jednocześnie, że Autonomiczna Republika Krymu jest częścią Ukrainy, pozostanie częścią Ukrainy i nie będzie należeć do Rosji. Ukraiński premier oskarżył Moskwę o przeprowadzanie licznych prowokacji na Krymie. - W ciągu ostatnich dni przeprowadzono szereg prowokacji, które mają doprowadzić do zalegalizowania wojskowej obecności Rosji na Krymie - oświadczył.

Podczas referendum na Krymie (30 marca - red.) ma być rozpatrywana kwestia zmiany statusu regionu z autonomicznego na państwowy - oświadczył przewodniczący parlamentu Autonomicznej Republiki Krymu (ARK) Wołodymyr Konstantynow. Zaapelował również, aby „nikt nie zapominał, że Krym należy do świata rosyjskiego”. - Nie życzymy sobie skierowania tutaj wojsk NATO - dodał.

Ukraina wycofała jednostki straży przybrzeżnej z dwóch portów na Krymie i skierowała je w niedzielę do innych baz na Morzu Czarnym - pisze agencja Reuters, wskazując, że oznacza to, iż wojska rosyjskie finalizują przejęcie półwyspu.

Putin nie zamierza ustepować

Prezydent USA Barack Obama rozmawiał 90 minut przez telefon z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Obama wezwał do wycofania wojsk rosyjskich z Krymu. I zapowiedział, że USA zawieszają swe uczestnictwo w przygotowaniach do szczytu G8 w Soczi. Według agencji RIA-Nowosti Putin odparł, że Rosja rezerwuje sobie prawo do ochrony swoich interesów.

Putin zagrał va banque, bo chce pokazać, że bez walki nie wypuści Ukrainy ze swojej strefy wpływów. Koszty się nie liczą, bo świat obwinił właśnie jego za krwawe próby pacyfikacji Majdanu. Teraz chce pokazać siłę i uśmierzyć głosy krytyki we własnym kraju, że zamiast odnowienia imperium doprowadził do utraty Ukrainy wraz z Krymem. Dla utrzymania prestiżu i władzy gotów jest wywołać konflikt zbrojny.

Wieczorem premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk rozmawiał jednak z premierem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem, który zapewnił, że rozkaz interwencji na Ukrainie nie został wydany i w ogóle nie istnieje.

PAP: W niedzielę w różnych miejscach Moskwy Siły specjalne policji OMON zatrzymały ponad 260 osób, które protestowały przeciwko możliwemu wysłaniu wojsk rosyjskich na Ukrainę. Także w Petersburgu policja zatrzymała co najmniej 20 protestujących.

ONZ bez rezolucji

Rada Bezpieczeństwa ONZ nie przyjęła żadnej rezolucji ws. Ukrainy. Ambasadorzy wezwali do poszanowania suwerenności Ukrainy. USA chce wysłania misji mediacyjnej na Krym. Francja chce rozwiązania, które spełni oczekiwania Ukrainy, ale weźmie pod uwagę niepokoje Rosji.

Rada Bezpieczeństwa ONZ przeprowadziła, mimo obiekcji Rosji, otwarte posiedzenie ws. sytuacji na Ukrainie. Później kontynuowała obrady przy drzwiach zamkniętych. Nie przyjęła jednak żadnej rezolucji. Doszło jedynie do wymiany zdań m.in. między ambasadorami Rosji i USA przy ONZ. - Działania mówią głośniej niż słowa. Ta interwencja nie ma żadnych podstaw prawnych - mówiła Samantha Power, zaufana doradczyni Baracka Obamy.
Najwięcej emocji wzbudziło wystąpienie ambasadora Federacji Rosyjskiej, który tłumaczył działania władz swojego kraju. - Na Ukrainie przeżywamy kryzys, którego nie powinno być. Nie istniały żadne przesłanki dla zaistnienia tego kryzysu - mówił Witalij Czurkin. - Nasz bratni kraj - Ukraina - miał demokratycznie wybranego prezydenta Janukowycza, który zastanawiał się, czy podpisywać umowę stowarzyszeniową z UE, czy nie. Być może jego błędem było to, że w ostatniej chwili wstrzymał się od podpisania umowy z UE, co nie oznaczało, że Ukraina całkowicie rezygnowała z integracji z Unią - mówił.

Zarzucał innym krajom popieranie manifestacji na Majdanie, które - jak podkreślał - służyły obaleniu demokratycznie wybranych przywódców. - Powstaje pytanie, po co było przenosić tę kwestię na manifestacje na ulicy, dlaczego te manifestacje wspierała zagranica, m.in. UE, czemu oficjele agitowali przeciwko demokratycznie wybranym władzom Ukrainy - powiedział.


Na zarzuty Czurkina stanowczo odpowiedziała Samantha Power, ambasador USA przy ONZ, doradczyni Baracka Obamy, z której opinią - jak wiadomo - prezydent bardzo się liczy.

- Działania mówią głośniej niż słowa. Rosja podjęła decyzję o tym, że chce naruszyć granice Ukrainy i podjąć interwencję na jej terenie. Ta interwencja nie ma żadnych podstaw prawnych. To najwyższy czas, by zakończyć o tym dyskusje. Dialog polityczny musi być kontynuowany, ale tak się nie stanie, kiedy jedna strona zagraża drugiej - mówiła Power.

Power wezwała do natychmiastowego wysłania na Ukrainę międzynarodowych obserwatorów ONZ i OBWE, by zapobiec dalszej eskalacji napięć. - Działania Rosjan są pogwałceniem suwerenności Ukrainy, a także zagrażają międzynarodowemu bezpieczeństwu i pokojowi.

Mobilizacja na Ukrainie

Na Ukrainie rozpoczęła się powszechna mobilizacja. A o 9.00 czasu polskiego zbiera się Rada Najwyższa Ukrainy, która może ogłosić wprowadzenie na terytorium kraju stanu wyjątkowego lub wojennego. W ukraińskiej stolicy oczekiwany jest też dziś minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii William Hague.

Ukraina Facebook

Trzej byli prezydenci Ukrainy: Wiktor Juszczenko, Leonid Krawczuk i Leonid Kuczma wezwali do rozwiązania umowy podpisanej w 2010 r. przez Dmitrija Miedwiediewa i Wiktora Janukowycza. Na mocy tego dokumentu flota Czarnomorska pozostaje na Krymie. O oświadczeniu trzech polityków pisze „Ukraińska Prawda”.

„Po raz pierwszy w najnowszej historii Ukrainy nasz naród stoi w obliczu kryzysu, który zagraża jedności, suwerenności i niepodległości kraju. Ten kryzys może przekształcić się w narodową katastrofę, która zniszczy Ukrainę” - piszą. Oskarżają też Rosję o „wykorzystanie wewnętrznego kryzysu politycznego na Ukrainie do zagrania tzw. krymskich kart we własnym interesie, ignorując swoje zobowiązania wobec Ukrainy”.

Wczoraj późnym wieczorem rosyjscy żołnierze przejęli broń z bazy wojskowej w Sudaku na Krymie - podaje agencja Interfax-Ukraina powołując się na źródła wojskowe. Dodatkowo w nocy rosyjskie siły przejęły centrum szkoleniowe ukraińskiej marynarki wojennej w Sewastopolu. Stamtąd również została wywieziona broń - podaje agencja Interfax-Ukraina.

Rosyjscy żołnierze zabrali broń ze stacji radarowej na Krymie, nalegając na załogę stacji, by stanęła po stronie "prawowitych" przywódców Krymu - informuje brytyjska telewizja ITV, powołując się na agencję Interfax.

- Jeśli Rosja nie podejmie natychmiastowych i konkretnych działań, by doprowadzić do złagodzenia napięć, poważnie odbije się to na stosunkach amerykańsko-rosyjskich i pozycji międzynarodowej Rosji - zagroził Moskwie w sobotę wieczorem sekretarz stanu USA John Kerry. Zapewnił, że USA i ich partnerzy na świecie będą wspólnie wspierać Ukrainę.

Interwencja Rosji na Ukrainie zdestabilizuje sytuację w regionie i "zagrozi bezpieczeństwu Europy" - powiedział w rozmowie z ministrem obrony Rosji szef Pentagonu. O rozmowie między Chuckiem Hagelem a Siergiejem Szojgu poinformował rzecznik Pentagonu.

- Obama powinien zareagować stanowczo i zasugerować NATO rozmieszczenie sił na granicy polsko-ukraińskiej - mówi James F. Jeffrey w rozmowie z "The New York Times". Jeffrey był zastępcą doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta G.W. Busha podczas wojny w Gruzji w 2008 roku.

Według Michaela McFaula, który właśnie zrezygnował z funkcji ambasadora w Moskwie, Barack Obama powinien wierzyć w rozsądek rosyjskich biznesmenów. - Trzeba jak najszybciej przeprowadzić poważną dyskusję na temat sankcji gospodarczych wobec Moskwy, by Rosjanie zdążyli zorientować się, że interwencja na Ukrainie pociągnie za sobą koszty - ocenił były ambasador. 

Fiona Hill, oficer wywiadu w czasie wojny gruzińskiej, ma jednak inną - dość pesymistyczną wizję przyszłych wydarzeń na Ukrainie. - Będziemy rozmawiać o sankcjach, wyznaczać czerwone linie, doprowadzimy się do szaleństwa. A on (Putin) będzie stał z boku i się temu przyglądał. On po prostu wie, że żadne z nas nie chce wojny - podsumowuje Hill.

"Minister Hagel podkreślił, że jeśli sytuacja (na Ukrainie) nie zmieni się, to powstanie ryzyko dalszej destabilizacji regionu, a Rosji grozi izolacja w społeczności międzynarodowej" - poinformował John Kirby w komunikacie na temat telefonicznej rozmowy ministrów USA i Rosji.

To, co teraz Rosja robi na Ukrainie, jest wbrew zasadom ONZ. Rosja musi zaprzestać działań swoich wojsk. Wspieramy integralność terytorialną Ukrainy i prawo jej obywateli do decydowania o własnej przeszłości bez zewnętrznej ingerencji – powiedział w krótkim oświadczeniu przed spotkaniem Rady Północnoatlantyckiej sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen. Zaznaczył jednak, że „na Ukrainie istnieje potrzeba, aby zachować prawa wszystkich obywateli”.

- To jest nasz sąsiad i ważny partner. Apelujemy do wszystkich stron, by wycofały się z tej niebezpiecznej sytuacji. Apeluję szczególnie do Rosji, aby zminimalizowała napięcie - podkreślił.

Sytuacja we wschodniej Ukrainie

Władze w Kijowie próbują przeciągnąć na swoją stronę oligarchów ze wschodniej Ukrainy i przy ich pomocy ustabilizować tam sytuację. Oferują im władzę. - Oligarchowie Ołeksandr Kołomojski i Serhij Taruta zgodzili się stanąć na czele władz dwóch obwodów: dniepropietrowskiego i donieckiego – poinformował portal Ukraińska Prawda.

O zgodzie Kołomojskiego na objęcie stanowiska szefa władz obwodu dniepropietrowskiego poinformował na portalu jeden z liderów ukraińskiej opozycji, były szef MSW Jurij Łucenko. Nieco później o tym, że Taruta zgodził się stanąć na czele władz obwodu donieckiego, powiadomiła Ukraińska Prawda, powołując się na własne źródła. - Podczas narady ustalono, że Taruta zostanie mianowany szefem donieckiej administracji obwodowej. Wcześniej wyraził on na to zgodę – napisał portal.

Łucenko zaznaczył, że trwają rozmowy z innymi przedstawicielami wielkiego biznesu i oligarchami na temat objęcia stanowisk szefów władz w innych południowo-wschodnich obwodach. Celem jest ustabilizowanie tam sytuacji z wykorzystaniem nie tylko państwowych, ale też prywatnych środków na rzecz jedności Ukrainy.

Gazeta.pl, TVN24.pl, PAP, IAR

Gazeta.pl, TVN24.pl, PAP, IAR