Sieć prywatnych przedszkoli. Jak oni zarządzają

Sieć prywatnych przedszkoli. Jak oni zarządzają Image courtesy of by Stuart Miles/FreeDigitalPhotos.net

Nie obiecują 'gruszek na wierzbie', nie namawiają klientów, nie są natarczywi, nie mają poczucia, że są najlepsi. Tyle razy 'nie' a jednak na brak klientów nie narzekają. Jak zatem skutecznie sprzedawać 'opiekę nad dziećmi'?

Jeśli rodzic pyta np. "Czy dzieci często chorują w placówce?" to zawsze otrzyma podobną odpowiedź: "Często nie, ale musi się Pani/Pan liczyć z tym, że dziecko będzie chorowało. Ale ma to swoje plusy. Jak się teraz wychoruje, nie będzie chorować w szkole". Rodzice dokładnie poznają zasady regulaminu dotyczące sytuacji, gdy dziecko jest chore, w jakich okolicznościach rodzic musi dziecko odebrać z placówki, jak kadra stara się zmniejszać zachorowalność: środki ostrożności w postaci lampy bakteriobójczej, dezynfekcja zabawek, izolacja dzieci chorych, zakaz przyprowadzania dzieci chorych do placówki, konieczność dostarczenia pisemnego zaświadczenia od lekarza, że dziecko po chorobie jest już zdrowe i może chodzić do przedszkola.

Siła rekomendacji

Właściciele przyznają, że na początku było najłatwiej z pozyskiwaniem klientów. Konkurencja nie była duża. Obecnie najważniejsze staje się wygranie z ofertą coraz liczniej powstających prywatnych przedszkoli. Rodzic szukający miejsca dla swojego dziecka ma ogromny wybór. Najłatwiej jest z klientem, któremu placówki sieci polecił inny rodzic, którego dziecko już uczęszcza/uczęszczało do jednego z przedszkoli. Takiego rodzica nie trzeba przekonywać, on tylko przychodzi upewnić się, że chce kupić usługę.

Na co należy zwracać uwagę próbując przekonać klienta do miejsca? Skupić się na mocnych stronach. Jeśli mamy nie za wysoki standard lokalu, ale świetnie wyszkoloną kadrę - należy mówić głównie o niej. Jeśli mamy piękny ogród, ale nie za duże sale - zaprosić do ogrodu itd.

Zawsze odbieraj telefon

Każdy z menedżerów ma obowiązek utrzymywania bardzo bliskiego kontaktu z rodzicami dzieci. To ma za zadanie stworzenie poczucia, że kadra przedszkoli jest zawsze do dyspozycji klientów. Należy zawsze odbierać telefony od rodziców, nawet jeśli dzwonią 10 razy dziennie. Podobnie z odpisywaniem na maile.

To także ciągłe interesowanie się dziećmi, gdy są chore. Kadra musi jak najwięcej wiedzieć o swoich podopiecznych. Menedżer pod koniec dnia powinien porozmawiać z opiekunami. Rodzice otrzymują pełną informację na temat tego co dziecko robiło danego dnia i jak sobie radziło. To również w takich sytuacjach opiekunowie mogą wspólnie z rodzicami starać się rozwiązywać problemy wychowawcze.

Prywatne przedszkole to biznes bardzo trudny: odpowiedzialny i ryzykowny. Dlatego tak bardzo wiele zależy od swoistego poczucia rozumienia się z klientami-rodzicami. Nie ma miejsca na zamknięcie sprzedaży i zainkasowanie premii. Sprzedaż trwa ciągle, z tymi samymi klientami, każdego dnia. Zaufanie jakie buduje placówka bardzo tą ciągłą sprzedaż ułatwia.

Podobne artykuły:

Grzegorz Warchoł Delta Training