Składki od umów-zleceń: kto zyska, a kto straci?

Składki od umów-zleceń: kto zyska, a kto straci? fot. Wikimedia

Przepisy nakładające obowiązek odprowadzania składek do ZUS od dochodów członków rad nadzorczych wejdą w życie 1 stycznia 2015 r. Rok później wszystkie umowy-zlecenia zostaną „ozusowane” do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Rząd przyjął nowelizację ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Poza „ozusowaniem” dochodów członków rad nadzorczych i umów-zleceń, wprowadza również zakaz zawierania dwóch umów w celu uniknięcia obowiązku odprowadzania wysokiej składki. Ma to zapobiec praktyce stosowanej obecnie przez wielu pracodawców, którzy aby zaoszczędzić na opłatach podpisują z pracownikiem umowę o pracę na bardzo niską kwotę i jednocześnie umowę o dzieło, od której nie jest odprowadzana składka do ZUS. Osoba zatrudniona na takich zasadach otrzymuje wyższe zarobki, jednak nie ma z ich tytułu adekwatnie wysokich świadczeń.

650 mln złotych nowych wpływów do ZUS

Projekt nowelizacji został przyjęty niemal jednogłośnie. Podczas głosowania w Sejmie poparło go 419 posłów. Przeciwko było jedynie 8 osób, a dwóch polityków wstrzymało się od głosu.

Z tytułu wprowadzonych zmian do ZUS ma wpłynąć dodatkowe 650 mln zł, z czego 350 mln zł to dochód z pieniędzy członków rad nadzorczych.

Związkowcy: krok do przodu, ale za mały

Nowelizacja została oceniona pozytywnie przez związkowców, którzy podkreślają, że realizuje ona część ich postulatów. Piotr Duda, przewodniczący NSZZ, w rozmowie z PAP skrytykował, że oskładkowanie umów cywilno-prawnych i wynagrodzeń z rad nadzorczych planowane jest od poziomu minimalnego wynagrodzenia. Według postulatów związku „ozusowany” powinien być cały dochód. – U pani premier leży nasz projekt ustawy w tym zakresie, dlatego dalej będziemy domagali się jego wprowadzenia” – dodał Piotr Duda.

Zdania przedsiębiorców są podzielone

Jak wynika z badania „Monitoring kondycji sektora MMŚP’2014” przeprowadzonego przez Konfederację Lewiatan zdania przedsiębiorców na temat możliwego wpływu zmiany zasad „ozusowania” umów-zleceń są podzielone. – Ponad 30 proc. MMŚP uważa, że ta forma umów zostanie utrzymana, ale ponad 21 proc. twierdzi, że doprowadzi to do wzrostu zatrudnienia w szarej strefie – przytacza Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan.

Składki kontra elastyczność

Wysoką rangę tej formy zatrudnienia podkreśla fakt, że dla 40 proc. mikro, małych i średnich przedsiębiorców, biorących udział w badaniu, możliwość stosowania umów zleceń pozwala na elastyczne dostosowanie się do sytuacji na rynku. – Szczególnie ważne jest to dla firm małych (10-49 zatrudnionych) oraz firm z sektorów: informacja i komunikacja (70 proc.), opieka zdrowotna i pomoc społeczna (ponad 50 proc.) oraz hoteli i restauracji (prawie 50 proc.) – dodaje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Im mniejsza pensja, tym większe ryzyko

Negatywnych skutków uchwalonej nowelizacji obawia się także, Łukasz Komuda z Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych. W rozmowie z Polskim Radiem 24 podkreślał on, że według prognoz najbardziej może odczuć je branża ochroniarska. Jest to spowodowane bardzo niskimi stawkami. Po wprowadzeniu dodatkowego oskładkowania może okazać się, że taka forma zatrudnienia stanie się nieopłacalna dla pracowników.

Spokojnie mogą spać natomiast eksperci z branż kreatywnych: specjaliści public relations, reklamy czy graficy.

– Oskładkowanie nie jest tak dużym problemem, gdy pracownik zarabia 5 tys. miesięcznie. Problem pojawia się, gdy pensja jest w okolicach płacy minimalnej – dodał Łukasz Komuda.

Rynek zmienia się na lepsze

Niebezpieczeństwo nie grozi również doświadczonym specjalistom. O ich stabilnej sytuacji świadczą zmiany, które możemy zaobserwować na rynku pracy.

– Coraz więcej firm sygnalizuje problemy z zatrudnianiem pracowników. Największym kłopotem jest to dla przedsiębiorstw, które poszukują osób o wyższych kwalifikacjach i doświadczeniu. Może to powodować akceptowanie wyższych kosztów wynagrodzeń, również tych wynikających ze wzrostu obciążeń umów-zleceń tj. wyższymi składkami na ubezpieczenia społeczne. Część firm zdecyduje się zapewne także na zatrudnienie kodeksowe współpracowników pracujących dotychczas na umowy-zlecenia – uspokaja Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Konfederacji Lewiatan.

Okiem eksperta

Marcin Paczewski, radca prawny w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy

W myśl projektu nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, ma zostać przyjęta zasada, zgodnie z którą w przypadku uzyskiwania przez ubezpieczonego wynagrodzenia na podstawie kilku umów-zleceń, nastąpi kumulacja tytułów do ubezpieczenia. Aby tak się stało miesięczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne musi być niższa od kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę. Zmiany te mają wejść w życie w 2016 r. Dla porównania, kwota miesięcznej płacy minimalnej w 2015 r. ma wzrosnąć do 1750 zł brutto z obecnych 1680 zł. Zamierzeniem ustawodawcy jest by w danym miesiącu zleceniobiorca podlegał obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym także z drugiej, bądź kilku innych umów-zleceń. Autorzy projektu stwarzają taką możliwość w momencie, gdy podstawa wymiaru składek, które mają być opłacane w danym miesiącu, byłaby niższa od kwoty minimalnego wynagrodzenia. Wbrew założeniom, ustawodawca wskazuje jednak, że zasady łączenia tytułów do ubezpieczenia nie stosuje się, jeżeli łączna podstawa wymiaru składek z tytułu umowy-zlecenia lub z innych tytułów osiąga wymaganą wysokość.


Nie jasne jest zatem czy w przepisie chodzi o łączną podstawę z umowy zlecenia, umowy zlecenia i innych tytułów, czy o łączną podstawę z innych tytułów. Na niejasne sformułowanie przepisu w tym zakresie zwrócił uwagę ustawodawcy, jeszcze w kwietniu 2014 r., Sąd Najwyższy – w uwagach Biura Studiów i Analiz do projektu nowelizacji.

Projektowane zmiany spowodują wzrost obowiązków raportowania, zarówno po stronie płatników, jak i ubezpieczonych. Każdy płatnik zobowiązany będzie do opłacania składek od umów zlecenia, chyba że ubezpieczony przedłoży płatnikowi dokumenty, z których wynika brak konieczności opłacania składek. W praktyce, ubezpieczeni, przy podjęciu decyzji o przedłożeniu danemu płatnikowi dokumentów, będą zmuszeni rozważyć czy są zdecydowani na ujawnienie np. warunków finansowych współpracy z innymi podmiotami.

Nowoczesna Firma S.A. Grażyna Stefańska