Szykuje się wielki come back? Sygnity chce wrócić na rynek telekomunikacyjny

Szykuje się wielki come back? Sygnity chce wrócić na rynek telekomunikacyjny Image courtesy of by renjith krishnan/FreeDigitalPhotos.net

Sygnity zamierza wrócić na rynek telekomunikacyjny. Informatyczna spółka przygląda się również obszarom, w których dotychczas nie działała, m.in. nowym mediom. Ma zamiar również skorzystać ze środków unijnych w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego

Sygnity to firma działająca obecnie na trzech rynkach: publicznym, utilities oraz bankowo-finansowym. Zamierza nadal rozwijać się w tych dziedzinach, udoskonalając produkty własne wraz z rozwojem nowych technologii. Szuka też kolejnych obszarów działania. Obecnie prowadzi rozmowy z klientami na temat projektów w branży telekomunikacyjnej i teleinformatycznej.

Potencjał firmy

– Widzimy potencjał firmy właśnie w tych obszarach, o których mówiłem, czyli w takich usługach rozwiązań ICT – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Roman Durka, wiceprezes zarządu Sygnity SA. – Każdy klient, który kupuje od nas rozwiązanie, czy to jest system bilingowy, czy jakikolwiek inny, nie używa tego rozwiązania w próżni. Chcemy być również doradcą klienta w zakresie maksymalnie optymalnej budowy infrastruktury ICT, jeśli chodzi o użytkowanie zarówno naszych aplikacji, jak i innych, które już działają. Chcemy tak działać, by klient miał poczucie, że jego dane są bezpieczne.

Wielki powrót

Dla Sygnity oznacza to powrót do branży telekomunikacyjnej.

– Kiedyś straciliśmy rynek telekomunikacyjny i dzisiaj mocno pracujemy, żeby na ten rynek wrócić – deklaruje Roman Durka. – Nasza praca obejmuje nie tylko spotkania z klientami i przekonywanie ich, że jesteśmy dobrym partnerem, lecz także myślenie o tym, które produkty i usługi i na jakim poziomie zaoferować klientom z tej branży. Wydaje mi się, że już się te pomysły rodzą i zaczynamy znajdować wspólny język z potencjalnymi klientami.

Nowe media na celowniku

Kolejnym obszarem zainteresowań spółki jest szybko rozwijający się rynek nowych mediów. Wiceprezes zarządu Sygnity SA przyznaje, że to poważne wyzwanie, bo nowe media dopiero się tworzą i trudno precyzyjnie zidentyfikować ich potrzeby.

– Na razie nie jesteśmy mocno obecni na tym rynku. Jest on tak różnorodny, ma tak zróżnicowane potrzeby, że trzeba dobrze się zastanowić, z jaką ofertą na ten rynek wejść.

Podobne artykuły:

Szkolnictwo wyższe

W ramach unijnej perspektywy finansowej 2014–2020 z nowego budżetu polityki spójności Polska otrzyma 82,5 mld euro. Największy nacisk w tej perspektywie ma być położony na innowacje. Sygnity chce być przygotowane do skorzystania z unijnych środków, gdy strumień pieniędzy ruszy i – jak deklaruje wiceprezes spółki – szuka projektów w szkolnictwie wyższym. Chce także znaleźć najbardziej optymalny sposób ich zdobycia.

– Trzeba dobrze rozpoznać specyfikę tych finansów i budżetów. To nie są budżety przeznaczone jednoznacznie do wzięcia przez prywatne firmy, które mogą rozwinąć i zaoferować rynkowi swoje pomysły, chociaż częściowo też. Bardzo często znacznie łatwiej sięgnąć po te pieniądze w partnerstwie prywatno-publicznym i o tym też myślimy – mówi Durka. – Perspektywa się zbliża, pewnie w połowie przyszłego roku będą dostępne pierwsze fundusze, a teraz jest czas, żeby myśleć o tym, które obszary zdefiniować, tak by móc ubiegać się o fundusze i mieć gotowe projekty, kiedy pieniądze będą już dostępne

newseria.pl