Trzeci kwartał pod znakiem inwestycji w MSP

Trzeci kwartał pod znakiem inwestycji w MSP nf.pl

Jak wynika z „Barometru EFL”, zmieniły się prognozy dotyczące sprzedaży i inwestycji w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw.

W porównaniu z drugim kwartałem, w trzecim pogorszyły się nastroje związane z dynamiką sprzedaży, ale za to przedsiębiorcy chętniej deklarowali chęć inwestycji w środki trwałe. Czy to rzeczywiście dobry czas na tego typu inwestycje? 

500+ nie wpłynęło na wzrost sprzedaży

W drugim kwartale odsetek przedsiębiorców przewidujących wzrost dynamiki sprzedaży był aż o 22,3 proc. wyższy niż w sierpniu. Taki optymizm mógł być wynikiem oczekiwanego przez wielu wpływu z środków z programu 500+. Okazało się jednak, że rodzice nie ruszyli od razu do sklepów, stąd też pogorszenie nastrojów przedsiębiorców w III kwartale roku. Jak przekonują twórcy „Barometru EFL”, koresponduje to z obiektywnymi wskaźnikami makroekonomicznymi, ponieważ w lipcu tego roku produkcja sprzedana była niższa o 3,4 proc. w ujęciu rocznym wobec jej wzrostu o 6 proc. w czerwcu, a wzrost sprzedaży detalicznej był poniżej oczekiwań analityków.

– Deklaracje dotyczące większych inwestycji w środki trwałe mogą być pochodną gorszych nastrojów dotyczących sprzedaży – tłumaczy Paweł Mazur z ANG Biznes. – Przedsiębiorcy widząc, że ich prognozy nie sprawdziły się, szukają możliwości wpłynięcia na wyniki sprzedaży inwestycjami. Pozostaje pytanie, czy deklaracje przełożą się na czyny i faktycznie ten wzrost realnie zauważymy oraz czy on z kolei rzeczywiście przełoży się na wzrost dynamiki sprzedaży.

Początek jesieni to czas na inwestycje

Inaczej wygląda sytuacja MSP, jeśli chodzi o inwestowanie w firmę. To jedyny pozytywny element spośród czterech badanych współczynników. W porównaniu z drugim kwartałem o 5,8 proc. wzrósł odsetek przedsiębiorców wyrażających optymizm dotyczący poziomu inwestycji i wyniósł 28,7 proc. Jak przekonują eksperci, chęć inwestowania w firmę przy jednoczesnym spadku wpływów ze sprzedaży, zwiększy zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne.

– Rzeczywiście na rynku widać zwiększone zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. Niestety, nie jest ono spowodowane dużą dynamiką sprzedaży, a koniecznością szukania nowych możliwości jej zwiększenia. Optymizm nie jest zatem rezultatem faktycznych sygnałów dochodzących z rynku, mających potwierdzenie w danych z gospodarki – wyjaśnia Paweł Mazur.

Finansowanie zewnętrzne – sytuacja na rynku kredytowym

Czy zatem jest to dobry moment na decyzję o wzięciu kredytu na firmę? Eksperci z ANG Biznes przekonują, że oferty kredytów nie zmieniły się znacznie w ciągu ostatnich miesięcy, ponieważ cena pieniądza w zasadzie jest na stałym poziomie od dłuższego czasu. Przy kredycie na 50 tys. zł różnica odsetek po całym okresie kredytowania między najkorzystniejszą a najmniej korzystną obecnie opcją kredytu, to zaledwie 250 zł. Przy kredycie na pięć lat miesięczna rata równa takiego kredytu wyniosłaby ok. 1171,94 zł.

– Przy kredycie w wysokości 100 tys. zł na 60 miesięcy przy oprocentowaniu 6,29 proc. miesięczna rata równa wyniosłaby ok. 1947 zł. Suma odsetek po całym okresie kredytowania to natomiast ok. 16 813 zł. Należy jednak pamiętać, że przyznanie takiego kredytu zależy od indywidualnych zdolności przedsiębiorcy. Warto zatem skorzystać z pomocy doświadczonego doradcy, który pomoże przygotować wszystkie dokumenty i podpowie, gdzie szukać innych źródeł finansowania zewnętrznego firmy – dodaje Paweł Mazur.

 

Brandscope Katarzyna Dmowska