Mądrość tłumu, czyli do czego przydaje się crowdsourcing?

Mądrość tłumu, czyli do czego przydaje się crowdsourcing? Sergey Nivens - Fotolia

Wprowadzasz na rynek nowy produkt lub chcesz udoskonalić oferowane usługi? A może zakładasz start-up, masz głowę pełną pomysłów, jednak nie jesteś pewien, czy Twoja koncepcja przyjmie się wśród konsumentów?

Dobrze byłoby jeszcze przed inwestycją w nowatorską inicjatywę dowiedzieć się, co myślą na jej temat potencjalni odbiorcy. Niemożliwe? A jednak!

Podobne artykuły:

Podstawa to odpowiednie pytanie

Okazuje się, że odpowiednio zadane dużej społeczności pytanie może być podstawą naprawdę rozwojowego biznesu. Jak? Poprzez wykorzystanie potencjału ludzkiego, czerpanie z mądrości i kreatywności tłumu, a przede wszystkim wysłuchanie preferencji oraz opinii przysłowiowego Kowalskiego. Proces wyjścia z określonymi pytaniami lub zadaniami poza wąską grupę specjalistów z danej branży nazwany został w 2006 roku crowdsourcingiem (crowd – tłum, sourcing – czerpanie źródeł). Od tego czasu jest świadomie i skutecznie wykorzystywany przez światowe oraz polskie marki do realizacji zarówno strategicznych, jak i operacyjnych celów.

Tłum na wagę złota

Zdecydowanym plusem jest to, że główna część komunikacji biznes-konsument odbywa się w Internecie. Współczesne społeczeństwo interaktywne chce nawiązywać dialog, dlatego każde kreatywne i angażujące zadanie ma z reguły swój odzew. Dysponując możliwościami, jakie dają nam media społecznościowe oraz przestrzeń wirtualna, marki zyskują pole do przeprowadzenia skutecznego procesu crowdsourcingu.

Potencjał konsumentów interaktywnych pozwala zarówno dużym, jak i małym firmom oraz start-upom pozyskać kluczowe informacje od swoich odbiorców, na przykład na temat jakości wytwarzanych produktów czy proponowanych usług. Dzięki odpowiednim zapytaniom przedsiębiorca może poznać opinię konsumenta, dowiedzieć się, co jest dobre, a co należałoby udoskonalić w swojej ofercie. Firma w ten sposób poznaje również preferencje internautów i może dopasować np. nową linię produktową do konkretnych wymagań.

Takie rozwiązanie zastosował producent chipsów Lay's, który poprosił swoich odbiorców, by wymyślili nowy smak chipsów. Zaangażowanie było ogromne, nadesłano ponad 700 000 smakowych propozycji, spośród których cztery pojawiły się w sprzedaży. Nic dziwnego, że internauci tak chętnie wysyłali swoje pomysły na nowe smaki słonych przekąsek. W końcu nie dość, że mieli realny wpływ na to, co znajdzie się na sklepowych półkach, to jeszcze wygrywali nagrody pieniężne. Akcja przeprowadzona przez Lay's miała skutek sprzedażowy, przy okazji stała się skarbnicą pomysłów na nowe, niespotykane na rynku produkty.

Niewyczerpane źródło inspiracji

Zaangażowanie tłumu w proces twórczy może spowodować wykrystalizowanie się naprawdę skutecznych rozwiązań biznesowych. Jak mówią – co dwie głowy, to nie jedna. W tym przypadku zaś są to setki, a może nawet tysiące głów-internautów, którzy spotykają się w przestrzeni wirtualnej, dyskutują i łączą swoje idee w coś wielkiego. Dobrze poprowadzony crowdsourcing może przeobrazić się więc w kreatywną burzę, a nawet kreatywny sztorm.

Powstałe pomysły, które zrodziły się podczas interaktywnej dyskusji, warto wykorzystać (na przykład tak, jak zrobił to producent chipsów). Ma to nie tylko przełożenie sprzedażowe, ale również – a może i przede wszystkim – pozwala przywiązać konsumenta do marki. Odbiorca czuje się wyróżniony, ponieważ decyduje o tym, co znajdzie się w sklepach. Jednym zdaniem – firma trafia idealnie w preferencje odbiorcy, konsument zaś czuje się doceniony jako ekspert. Oczywiście nie jest powiedziane, że wszystkie przekazane pomysły przedsiębiorca powinien wykorzystać 1:1. Powstałe idee można również potraktować jako źródło inspiracji.

Podobne artykuły:

Innym sposobem na to, by wykorzystać opiniotwórczą moc społeczności, a przy okazji połechtać ego przeciętnego konsumenta, jest zaproponowanie odbiorcom kilku gotowych rozwiązań. Załóżmy, że jesteś producentem butów. W otwartym głosowaniu proponujesz konkretne wzory obuwia – te, które zdobędą największą liczbę głosów, wprowadzisz do sprzedaży. To klasyczne rozwiązanie crowdsourcingowe zaspokoi potrzebę interakcji konsumenta, jednocześnie angażując go w świat marki.

Produkty i usługi szyte na miarę

Dzięki wykorzystaniu crowdsourcingu można zbudować trwałą relację z potencjalnym klientem oraz w prosty i tani sposób zrealizować założone cele marketingowe. Kampania, produkt czy też nowe usługi w gruncie rzeczy same się promują i docierają do nowych odbiorców kanałami bliższymi potencjalnym konsumentom, czyli tak zwaną internetową pocztą pantoflową. Co więcej, to firma może bezpośrednio poznać preferencje swojego odbiorcy i tym samym ustabilizować swoją pozycję na rynku, oferując produkty i usługi stricte sprofilowane pod oczekiwania klientów.

Grupa TENSE Natalia Mielcarek

Dalej

x

2 komentarze

Nie udało się dodać komentarza, spróbuj ponownie za chwilę

Komentarz powinien być dłuższy niż 5 znaków

Prosze wprowadzić prawidłowy adres e-mail

Nick powinien być dłuższy niż 4 znaki

  • Zeus Zeus

    " wysłuchanie preferencji oraz opinii przysłowiowego Kowalskiego." jak brzmi to przysłowie? bo chyba nie kojarzę... gratuluję specjalisty ds marketingu, który nie potrafi pracować słowem ;)

    2015-04-23 20:28:17

    Oceniono 0 razy

    Odpisz na ten komentarz

    • Leonpado Leonpado

      ciekawy artykuł - widzę jednak, że jeśli ktoś nie ma się do czego przyczepić, to czepia się na siłę ;)

      2015-04-23 22:10:48

      Oceniono 0 razy

      x

      Odpisz na ten komentarz