Opinie ekspertów o zmianach podatkowych

Opinie ekspertów o zmianach podatkowych Fotolia

Minister finansów Mateusz Szczurek zapowiedział zmiany w ordynacji podatkowej, zastrzegając jednak, ze potrwa to długo – nawet kilka lat. Zapytaliśmy księgowych, radców prawnych, adwokatów i doradców podatkowych, czego oni by oczekiwali.

Ogólny wniosek jest jeden – uproszczenia systemu, który dzisiaj jest nadmiernie skomplikowany. Wskazują także konieczność doprecyzowania przepisów. Choć pojawiały się też głosy, że lepiej nie ruszać tego co jest dzisiaj, jeśli zmiany nie będą wprowadzały nowej jakości.

Polska w światowym rankingu podatkowym pnie się powoli w górę, ale jednak nadal mocno odstaje od światowej czołówki.  System podatkowy obowiązujący w Polsce nie należy do najprostszych i to właśnie ma się w nadchodzących latach zmienić z korzyścią dla podatników. Teraz wiele przepisów jest niejednoznacznych, co otwiera drogę do nadinterpretacji i urzędniczej stronniczości. Kontrole podatkowe w firmach trwają miesiącami, czasem lata. Postępowania w sądach są jeszcze dłuższe.

Lepszy stary wróg niż nowy przyjaciel

Rafał Ryba, Fakturownia Biuro Rachunkowe rafal@fakturownia.com.pl, www.fakturownia.com.pl

Niezależny konsultant  prawa  podatkowego, specjalizuje się szczególnie w zagadnieniach  opodatkowania  usług  elektronicznych,  w  tym  aplikacji internetowych  i  mobilnych;  jest  ekspertem  ogólnopolskiego  biura rachunkowego  www.fakturownia.com.pl i udziela  bezpłatnych  porad  w ramach obsługi księgowej dla firm.

Przygotowanie kodeksu podatkowego, który miałby zastąpić w całości przestarzałą Ordynację podatkową, zapowiedział Mateusz Szczurek po powołaniu na stanowisko Ministra Finansów. Jeśli do powstania kodeksu dojdzie, to z pewnością jest to perspektywa lat, a nie miesięcy. Biorąc pod uwagę, że obecna, VII kadencja Sejmu kończy się w 2015, nie zostało na to dużo czasu. Warto przy okazji przypomnieć zapowiedź premiera Donalda Tuska, że od 2016 roku ma zostać wprowadzony zupełnie nowy system podatkowy. Nie wiadomo jednak, czy ten system miałby obejmować wspomniany kodeks podatkowy.

Gdybym został zapytany, o to, jakie ustawy podatkowe wymagają najpilniejszych zmian, sądzę, że nie wymieniłbym w pierwszej kolejności Ordynacji podatkowej. Oczywiście, zgadzam się, że jest to przestarzały akt prawny, który zawiera wiele usterek i luk, daje więcej praw urzędom skarbowym niż podatnikom. Sądzę, że można byłoby wymienić wiele innych zarzutów. Z różnych źródeł wiem również, że Ordynacja podatkowa sprawia problemy nie tylko zwykłym podatnikom, ale też urzędnikom skarbowym. W praktyce jednak, w toku prowadzenia działalności, przedsiębiorcy rzadko muszą sięgać po Ordynację – ustawa reguluje głównie, jak płacić podatki, a nie jakie i kiedy należy płacić.  A to ostatnie zazwyczaj jest najwięcej sporów.

Istnieje powiedzenie, że „lepszy stary wróg niż nowy przyjaciel”. Sądzę, że bardzo dobrze pasuje ono do przepisów podatkowych.  Niestety, każdą szumną zmianę przepisów podatkowych „na lepsze”, przedsiębiorcy zawsze odbierają z dużą dożą sceptycyzmu. I trudno im się dziwić. Często zmiany, które mają pomagać przedsiębiorcom, okazują się obracać przeciwko nim. Jednym z przykładów są przepisy, które miały ograniczyć ilość zatorów płatniczych – zmiany nie zmniejszyły zatorów, natomiast zmusiły wielu uczciwych przedsiębiorców do uciążliwego wyksięgowywania np. zakupów na raty.

Jeśli chodzi o Ordynację podatkową, najbardziej martwi mnie brak konsekwencji rządu. Z jednej strony rząd deklaruje, że chce stać po stronie podatnika, sprawić, by przepisy podatkowe były jasne a organy skarbowe miały tylko tyle praw, ile to konieczne, a z drugiej strony rząd nieustannie zaskakuje propozycjami, które stają wyraźnie w opozycji do tych deklaracji. Nie dalej niż na początku roku, rząd proponował, by wprowadzić tzw. opinie zabezpieczające, których wydanie kosztowałoby 25 000 zł, ale przedsiębiorca miałby pewność, że sposób, w jaki rozlicza podatki nie jest unikaniem opodatkowania. Drugą propozycją było, by w interpretacjach podatkowych można było tylko opisywać zdarzenia przyszłe, a nie już dokonane. Biorąc pod uwagę, że na interpretacje podatkowe czeka się co najmniej 3 miesiące, łatwo by zdarzenie przyszłe przerodziło się w już dokonane. Poza tym, dlaczego podatnik nie miałby mieć prawa do ochrony, jeśli skoryguje swoje rozliczenia w oparciu o otrzymaną interpretację?

Być może lepszym rozwiązaniem byłoby usunięcie pewnych luk z Ordynacji podatkowej i jej uporządkowanie. Nawet tak duża nowelizacja, jak zmiany w VAT od 1 stycznia 2014, nie wymagała przepisania ustawy o VAT zupełnie od nowa. Niektóre z luk Ordynacji jak np. przepisy dotyczące wygaśnięcia obowiązku podatkowego (podatek zapłacony przez żonę ze swojego rachunku za męża jest traktowany tak jakby nie został zapłacony w ogóle) dałoby się po prostu poprawić, bez konieczności zaprowadzania rewolucji.

Dodam jeszcze, że nawet najbardziej postępowy i rewolucyjny kodeks podatkowy nie sprawi nagle, że zmieni się mentalność urzędników. Co z tego, że będzie obowiązywać kodeks podatkowy, jeśli urzędy skarbowe będą wciąż podchodzić uznaniowo do spraw podatników, a jeśli złamią prawo, to podatnik, żeby mieć szansę się obronić, będzie musiał czekać długie miesiące na to, by jego odwołanie zostało rozpatrzone?

Opinia Katarzyny Walasek z Kancelarii Doradztwa Prawno-Podatkowego 

Opinia adw. Wojciecha Celichowskiego i apl. adw. Jakuba Krupki z Celichowscy - Służewska-Woźnicka Spółka Partnerska, Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych

Opinia Anny Prymakowskiej, doradcy ds. finansowych i prawnych, członka zarządu Ekoconsultant sp. z o.o. 

Opinia Piotra Michalskiego - Husarski, Michalski Doradcy Podatkowi Spółka Partnerska

Opinia Bernarda Łukomskiegopartnera zarządzającego KPBŁ

Opinia Kamila Pikuły, daglig leder z Norwegia Consulting

Opinia Grzegorza Witkowskiego, prezesa Zarządu FINACCO

 

Nowoczesna Firma S.A.